Jak wyjechać do pracy w Holandii – Poradnik – #1

Cześć i czołem, kochani!

Do sezonu wyjazdowego zostały jeszcze co najmniej dwa miesiące, ale z mojego doświadczenia najlepiej jest jak najwcześniej zacząć przygotowania, szczególnie jeśli planujemy pobyt za granicą na dłużej. Dzisiaj na tapetę bierzemy oczywiście Holandię. (Kto by się mógł spodziewać) 😀Sam wyjazd oczywiście nie jest jakąś trudną sztuką, patrząc po naszej liczebności tutaj, ale warto też spojrzeć na to, jak dużo ostatnio się słyszy o ludziach oszukanych. Ten poradnik ma pomóc laikowi w swoim pierwszym wyjeździe za pieniędzmi.
Po pierwsze i najważniejsze jednak, chciałabym z góry podkreślić, że to wszystko są wyniki moich obserwacji i doświadczeń zebranych przez prawie dwa lata tutaj.
Podzielę tę, dość długą notkę, na trzy części. Ponieważ mam wam zamiar przekazać naprawdę spory ogrom wiedzy tajemnej, a nie chcę też, żebyście się znudzili. Dzisiaj opowiem wam o, według mnie, najprostszym sposobie na wyjazd do Holandii. 😃
Zaczynajmy więc!

Krok #0 – Sprawdź swoje umiejętności języka angielskiego

Tutaj możemy iść dwiema drogami. Jeśli masz skończone liceum, matura już zdana, a przez wakacje chcesz sobie dorobić, to naprawdę nie musisz umieć angielskiego tak dobrze. Sklepy są samoobsługowe, koordynatorzy mówią po polsku, a w pracy pełno twoich rodaków. Schody zaczynają się w momencie, gdy chcesz tu zostać na stałe, ponieważ prędzej czy później ten brak umiejętności cię dopadnie. Żeby zostać  potrzebujesz meldunku, w holenderskich urzędach nie mówią po naszemu oczywiście, jeśli przyjeżdżasz z rodziną, to nawet nie porozmawiasz z nauczycielką, o wynikach w nauce swojego dziecka. Ba, żeby dostać lepiej płatną pracę zawsze jest wymagany przynajmniej angielski. Będziesz zdany na osoby trzecie, które ten język potrafią.
Także podsumowując. Krótki pobyt czysto zarobkowy, polski wystarczy, na dłużej, warto pomyśleć o jakimś kursie.

Krok #1 – Znajdź PORZĄDNĄ agencję pracy

Słowa drukowanymi literami nie zrobiłam przez przypadek, jest ono bardzo ważne. Tu już się nam nic nie rozjeżdża. Nieważne na ile do Holandii przyjeżdżamy nie chcemy być oszukani. Chcemy być traktowani dobrze, a także chcemy zarobić i nie przejmować się niczym. Powiem wam jedną rzecz. Z idealną agencją się jeszcze osobiście nie spotkałam. Mówię tutaj o takiej, która zapewnia zakwaterowanie. Jednak możemy oszukać trochę przeznaczenie i z odpowiednim nakładem czasu wybrać taką najlepszą dla siebie. Bo internet jest pełen opinii o różnych agencjach, trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać. 🙂
Gdzie więc szukać? Najlepiej moim zdaniem przyłączyć się do jakiejś dużej grupy na facebooku, podlinkuję wam na dole, a potem w lupce wpisywać nazwy agencji, które znaleźliście gdzieś w internecie. (Mogę wam w przyszłości zrobić dokładny spis w miarę dobrych i złych agencji jeśli chcecie.) Albo już nawet nazwy firm, w których docelowo macie pracować
Ale uwaga! Jest pewna sprawa, ponieważ czasem możecie trafić na polską agencję pracy, która was przekieruje do również polskiej agencji pracy, która to działa na terenie Holandii. Głupie, nie? Nawet to zdanie brzmi źle. Ze mną tak zrobili. Wyjechałam przez inną agencję do pracy, a na miejscu, to już była zupełnie inna i podpisywałam znów co innego. Także miejcie się na baczności i dopytujcie. To prowadzi nas z kolei do następnego kroku.

Krok #2 – Zrób sobie listę pytań, które chcesz zadać

Moim skromnym zdaniem, to rekrutacja przez Skype, choć brzmi kusząco, to nie jest zbyt dobry pomysł. Najlepiej wybrać się do oddziału danej agencji w Polsce, nawet jeśli znajduje się ona na terenie innego miasta. Oczywiście jesteśmy już po kroku “sprawdzania różnych opcji” i wydaje się nam, że to jest właśnie to, czego szukaliśmy.
O co powinniśmy spytać w agencji pracy i co powinno nam zapalić czerwoną lampkę? Pamiętajcie też, żeby zapisywać skrupulatnie odpowiedzi pani za biurkiem, bo pamięć przecież bywa zawodna.
  • Zakwaterowanie – Normalnym jest, że kosztuje ono około 100 euro za tydzień pracy. Warto poprosić o zdjęcia budynków, jak mieszkanie wygląda w środku itd. Jeśli agencja wyskakuje z 150 euro za tydzień, to już chyba kogoś poniosło konkretnie.
  • Odległości od pracy – Jak daleko ona jest od miejsca zakwaterowania? Jak będziecie dojeżdżać do tego miejsca? Jak daleko jest do najbliższego sklepu, czy większego miasta (pamiętajmy, że takie kwaterunki, to często duże hotele gdzieś na wsi), czy będziesz musiał płacić za swój dojazd do pracy? (Ja akurat dostałam rower, miałam do pracy trzy kilometry i odciągnęli mi 150 euro kaucji za niego, którą potem mi zwrócili, jak już miałam własny. Jednak wiem, że osoby potrafiły płacić 3 euro za tydzień za wypożyczenie roweru w innej agencji.)
  • Co to jest za praca? Jaka będzie tam panować temperatura? Czy to będzie chłodnia, czy może zbieranie tulipanów w upale?
  • Wszelkie dane typu adresy, telefony do koordynatorów, też należy wziąć. 
  • Upewnić się, że umowę dostaniecie ZANIM wyjedziecie do Holandii, żebyście mogli ją sprawdzić, czy się pokrywa z tym, co zostało wam powiedziane. Dopilnujcie też, że zostanie dla was przygotowana kopia tejże umowy. Skontrolujcie, czy obie wersje się zgadzają.
  • Spytajcie się też o to, czy koordynatorzy zawiozą was też wyrobić konto bankowe w pierwszy dzień. To akurat jest opcjonalne i nie każda agencja to załatwia. Moja tego nie robiła, więc konto bankowe musiałam jechać wyrobić sobie sama.

 

Ja nie wyjechałam zbyt mądrze i musiałam przez pierwszy tydzień chodzić na piechotę do sklepu, bo wtedy nie było dla mnie pracy = nie było też roweru. Szczęście w nieszczęściu, że na parku, w którym mieszkałam był dość drogi sklep, a kolejne trzy kilometry dalej była już normalna, tańsza sieciówka.
Widzicie sami, że trzeba bardzo uważać, jeśli chodzi o agencje pracy, jednak ja naprawdę nie trafiłam jakoś bardzo źle. Pare razy musiałam się upomnieć o coś, co jest moje (raz zwlekali, by mi oddać kaucje za rower, a dwa to ktoś zapomniał nagle o moim wniosku urlopowym i sam pojechał na urlop.)
Pamiętajcie też, że najlepiej jechać we dwójkę. Jednak to jest większe bezpieczeństwo niż samotna wyprawa.

Podobała ci się ta notka? Mam nadzieję! 
Powiedz mi co o niej myślisz w komentarzu. Może masz jakieś pytanie? Może zapomniałam o czymś powiedzieć? 😃 
Nie wiem czy zauważyłeś, ale z boku strony pojawił się też fajny holenderski instagram! 
Zapraszam serdecznie. 


No, to do następnego!
Ania.

'Chciałbym zjednoczyć wszystkie twoje stany i napadając tobą na siebie, wprowadzać pokój.' eng/pl/nl.